Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prosty przepis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prosty przepis. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 września 2012

Proste danie z ośmiorniczkami


Wielokrotnie podkreślałam, że lubię dania gotowane w jednym garnku. I to nie tylko z tego względu, że są szybkie w przygotowaniu i nie trzeba potem dużo zmywać. Przede wszystkim dlatego, że pewne składniki smakują najlepiej, gdy ich aromaty przejdą się wzajemnie w jednej, gorącej kąpieli. Tak jest w przypadku połączenia owoców morza, cebuli  i pomidorów. Do tego odrobina przypraw i ciężko się oprzeć. Danie, które dziś proponuję, opanował do perfekcji także mój mąż i od czasu do czasu wita mnie ten niepowtarzalny zapach od progu. Zapewniam, że nawet jeśli uważacie się za kulinarne beztalencia, a Wasi bliscy twierdzą, że nie ma już dla Was ratunku, zaskoczcie ich (i siebie samych) przygotowaniem tej potrawy. Każdemu wróżę sukces! Wystarczy zapamiętać 5 składników, by delektować się smakiem znanym ze śródziemnomorskich kurortów. 

Składniki:
500 g ośmiornic świeżych lub mrożonych (ja użyłam mrożonych ośmiorniczek Pescanova)
2 spore cebule
2-3 duże pomidory
4 ząbki czosnku
sól, pieprz do smaku, przyda się też mieszkanka śródziemnomorska
200 ml białego wytrawnego wina

W garnku rozgrzewamy olej i wrzucamy na niego pokrojoną w cząstki cebulę i ośmiorniczki. Smażymy przez 2-3 minuty, ciągle mieszając, a następnie dolewamy wino i dusimy przez 20 minut na małym ogniu. Dodajemy sól, pieprz i szczyptę mieszanki śródziemnomorskiej. Jeśli nie mamy takiej przyprawy, wystarczy odrobina bazylii, estragonu i tymianku. Do garnka dodajemy pokrojone pomidory, zmniejszamy ogień i gotujemy przez ok. 45 minut, aż ośmiorniczki będą absolutnie miękkie. Żeby to sprawdzić, spróbujcie przekroić ośmiorniczkę widelcem. Jeśli uda się Wam to z łatwością, danie jest już gotowe. Przed podaniem należy jedynie dodać do potrawy drobno posiekany czosnek i wymieszać. Prościej się nie da! :)


wtorek, 14 sierpnia 2012

Bułka z surimi a'la hamburger


Choć weekend już za nami, powrócę do niego na chwilę, przy okazji dzisiejszego przepisu. Otóż w sobotnie przedpołudnie, moja rodzina powaliła mnie pytaniem – „czy możemy dziś nic nie gotować i wybrać się na jakiegoś hamburgera”? Zszokowana, w pierwszej chwili stwierdziłam, że możemy, ale już po kilku minutach wrócił mój rozsądek i smak, który nie toleruje śmieciowego jedzenia. W tym miejscu przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale od czasu premiery filmu Super Size Me, inaczej nie potrafię. Oznajmiłam więc, że chętni idą na hamburgery, ale beze mnie. I tak się stało.
Podczas nieobecności rodziny zastanawiałam się, co przyrządzić dla siebie, żeby było smacznie i szybko. Do wykorzystania miałam pomidory, jajka, sałatę, cebulę i surimi. Sałatka byłaby więc rozsądnym wyjściem, ale pozazdrościłam pozostałym członkom rodziny i postanowiłam przygotować z tych składników coś niezwykłego.
Niezwykłego na tyle, że mój małżonek dojadł resztki pod wieczór i dziś poprosił mnie o ponowne przyrządzenie moich „hamburgerów”.


Oto przepis:
Pasta na 3 porcje:
3 jajka ugotowane na twardo
pół opakowania surimi Pescanova
1 cebula
4 łyżki majonezu
1 łyżka musztardy
1 płaska łyżka ostrej papryki
sól i pieprz do smaku
opcjonalnie kilka kropli Tabasco

Do tego:
3 bułki
2 pomidory
kilka listków sałaty
masło

Ugotowane jajka i cebulę kroimy w kostkę, surimi w plasterki i mieszamy z pozostałymi składnikami pasty. Wkładamy do lodówki. Rozgrzewamy piekarnik do 160 stopni. Bułki przekrawamy na pół, smarujemy masłem (delikatnie, ale obie części). Na dolną część bułki nakładamy pastę, a na górę 2-3 plasterki pomidora.


Przykrywamy bułkę drugą połówką i wstawiamy do piekarnika na kilka minut, aż pieczywo zarumieni się. Gdy wyciągniemy je z piekarnika, dokładamy kilka listków sałaty i podajemy gorące. to wszystko!