Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 kwietnia 2013

Jajka faszerowane pastą z surimi, ricotty i ziół z pikantną nutą wasabi

Po Wielkanocy zostało mnóstwo jedzenia. Taka specyfika celebrowania świąt w sporej rodzinie - każdy coś robi, gotuje, piecze, każdy uznaje, że jedna miska/brytfanka/blaszka to za mało i tak zostajemy potem z masą rozmaitych wspaniałości kulinarnych i pytaniem - co z tym zrobić?
Na przykład jajka - zostało wiele ugotowanych na twardo jaj. Jest wiele sałatek wykorzystujących je, ale ja miałam ochotę na coś innego, bardziej wykwintnego. Z pomocą paluszków krabowych, garści ziół, serka Ricotta i pikantnej pasty wasabi udało mi się wyczarować coś naprawdę pysznego. A co ważne - dość odbiegającego smakiem od wielkanocnych trendów ;).


 

Składniki:
- kilka ugotowanych na twardo jaj
- kilka paluszków surimi od Pescanovy
- ćwierć pęczka szczypiorku
- garść świeżej mięty
- łyżka serka Ricotta
- tyle pasty wasabi, ile wystarczy Wam by poczuć pikanterię, ale nie przesadzić :)



Jajka studzimy i ostrym nożem ścinamy czubki. Drążymy delikatnie małą łyżeczką (taką do espresso), pozbawiając żółtek. Żółtka rozgniatamy widelcem, łączymy z ricottą. Rozmrożone paluszki krabowe kroimy na cienkie plasterki lub jeszcze drobniej. Zioła siekamy drobno. Łączymy całość w pastę, doprawiając japońskim chrzanem - wasabi. Puste białka wypełniamy masą, a następnie przykrywamy kapturkiem, który został ścięty na początku. Smacznego! :)

piątek, 29 marca 2013

Pikantna pomidorowa z owocami morza

Dziś wielu z nas pościło. Niezależnie od zapatrywań religijnych warto przestrzegać takich tradycji, bo wnoszą wiele dobrego. Na przykład sprawiają, że odmawiamy sobie pewnych rzeczy, których nie umiemy odmówić na co dzień. Dzięki temu układ trawienny ma szansę odrobinę odpocząć i oczyścić się. Mięso jest ważnym elementem dobrze zbilansowanej diety, pod jednym warunkiem - nie jemy go codziennie. Wielki Piątek to na pewno dobry pretekst, by zrezygnować z mielonych, schabowego czy gulaszu. I zjeść, coś, co dało nam morze :)
Na moim stole gościła dziś iście postna zupa - pikantny krem z pomidorów z nutą świeżego oregano i owocami morza. Dla bardzo głodnych - w towarzystwie świeżego pszennego pieczywa lekko skropionego oliwą.



Składniki:
- mieszanka owoców morza od Pescanovy
- 2 puszki obranych ze skórki pomidorów
- 1 średnia cebula
- 1 marchewka
- 3 ząbki czosnku
- pół papryczki chili
- szczypta soli
- nieco oliwy z oliwek
- duża łyżka jogurtu greckiego
- garść świeżego oregano

Owoce morza rozmrażamy, płuczemy, pozostawiamy do odcedzenia. Do sporego garnka wrzucamy zawartość dwóch puszek z pomidorami, pokrojoną w talarki marchew i dowolnie cebulę, posiekany dowolnie czosnek (1 ząbek zostawiamy dla owoców morza) i kawałki papryczki chili. Solimy. Dodajemy posiekane listki oregano, pozostawiając kilka do dekoracji. Gotujemy całość przez kwadrans, dodajemy jogurt grecki, a następnie blendujemy/miksujemy na jednolitą masę.
Na niewielkiej ilości rozgrzanej oliwy szklimy posiekany ząbek czosnku i podsmażamy owoce morza. Delikatnie solimy.
Zupę nalewamy do miseczek, a następnie układamy na jej powierzchni owoce morza. Dekorujemy listkiem oregano.

Pysznych dań postnych i Wesołych Świąt!! :)

środa, 27 marca 2013

Sposób na niejadka cz.6

Przed nami przygotowania do Wielkanocy. Sama przejęłam w tym roku głównie słodkości - kręcę jaja z cukrem na paschę, obieram migdały do sernika, ścieram tony cytryn do ciasta cytrynowego. Nie zapominam jednak o potrzebach małoletnich, którzy najchętniej wykręciliby się od stołu i dali pochłonąć falom emitowanym przez jakikolwiek ekran (telewizor, komputer, tablet - wszystko jedno). Te święta są jajeczno-mięsne, więc warto przemycić na stół jakąś rybkę ;) Choćby w wersji paluszków rybnych, które tak upodobały sobie dzieciaki.
Dziś zapraszam do zrobienia, nieco psychodelicznego kurczaczka, w sam raz na stół wielkanocny ;). Przerośnięte nogi z paluszków rybnych może nie przydają mu urody, ale cel uświęca środki - różnorodna dieta jest moim priorytetem!



Składniki:
- dwa paluszki rybne Pescanova
- jajko ugotowane na półmiękko
- kawałek sera żółtego
- marchewka
- 2 garście rzeżuchy
- zielona papryka strączkowa
- ziarenko czarnego pieprzu




Paluszki rybne pieczemy wedle wskazań na opakowaniu. Marchew obieramy i kroimy na cienkie plasterki. Jajko gotujemy na półmiękko. Rzeżuchę (mniemam, że przed świętami gości na wielu stołach w postaci łączki wysianej na ligninie :)) tniemy nożyczkami. Paprykę myjemy i wycinamy zeń dwa plastry. Z sera zółtego wycinamy kształt dzioba, choć jeśli dysponujecie czymś czerwonym - czerwona papryką lub na przykład rzodkiewką - myślę, że będzie to bardziej na miejscu, ja niestety nie miałam niczego takiego pod ręką. Jajko kroimy na plastry. Z jednego z nich robimy główkę ptaka, resztę zjadamy :). Ziarenko pieprzu - jedyna niejadalna, przynajmniej w takiej formie, rzecz - posłuży nam jako źrenica oka.
Psychodeliczny kurczak wielkanocny voila! ;)