Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki black tiger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewetki black tiger. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 maja 2013

Koktajl krewetkowy z brandy

Wieczorem w piątek przyszli znajomi. Miło było powspominać stare, beztroskie czasy, pośmiać się, wypić kilka drinków. Przy takich spotkaniach, ze względu na późną porę, staram się serwować raczej lekkie przekąski, jeśli nie ze względu na kaloryczność, to choćby dlatego, że z przepełnionym ciężkimi pokarmami żołądkiem bardzo źle się śpi, co każdy z nas przetestował na pewno choćby z okazji rodzinnych biesiad świątecznych.
Jednym z kulinarnych punktów programu był koktajl krewetkowy. Wzbogacony nutą brandy doskonale wpisał się w klimat luźnej, wiosennej nasiadówki.



Składniki:
opakowanie krewetek American Tiger od Pescanovy
1/2 puszki pomidorów bez skórki
2 łyżki soku z cytryny
2 łyżki oliwy
ząbek czosnku
pęczek drobnolistnego szczypiorku
łyżeczka tabasco
50ml brandy




Wszystkie składniki wrzucamy do wysokiej miski i blendujemy na jednolitą masę. Pozostawiamy po listku szczypiorku na każdą porcję do dekoracji. Koktajl rozlewamy do odpowiednich pucharków. Krewetki, uprzednio rozmrożone, płuczemy, odcedzamy i gotujemy na parze. Przed ułożeniem na krawędzi pucharków obieramy krewetki z pancerzy. Możemy jednak swobodnie pozostawić ogonki - są poręczne, przy konsumpcji ;).
Udanego weekendu!

czwartek, 9 maja 2013

Pyszna sałatka z krewetkami i serem bałkańskim

Kalendarz twierdzi, że wciąż wiosna, tymczasem ja wyraźnie czuję, że lato. W związku z czym noszę się letnio, letnio traktuję obowiązki domowe (spacer ważniejszy!) i letnio gotuję. Całkiem po letniemu też odnotowałam spadek apetytu. Lodówka ma wiele do zaoferowania, a ja tylko - warzywniak i warzywniak! No, nie tylko. Owoce morza wychodzą mi na przeciw. I tak w towarzystwie świeżych, soczystych jarzyn oraz pysznych krewetek powitałam dziś dzień. Taki dzień nie może być zły!
 

Składniki:
- opakowanie krewetek American Tiger od Pescanovy
- 2 duże dojrzałe pomidory
- 3 ogórki gruntowe
- pęczek drobnolistnego szczypiorku
- garść posiekanej natki pietruszki
- ząbek czosnku
- oliwa z oliwek
- sok z limonki
- ser bałkański do pokruszenia 





 

Warzywa dokładnie myjemy. Krewetki rozmrażamy, płuczemy i osuszamy. Pomidory kroimy niezbyt drobno, ogórki obieramy i kroimy w grubsze plasterki. Szczypiorek i natkę siekamy. Podobnie czosnek.
Krewetki gotujemy na parze, bądź smażymy na oliwie z oliwek. Obieramy z pancerzy i ogonków. Łączymy z pozostałymi składnikami sałatki. Polewamy oliwą, solimy, pieprzymy, wyciskamy sok z połówki limonki. Kruszymy na całość ser bałkański lub grecką fetę. Mieszamy i spożywamy popijając zimną wodą z kawałkami limonki.
:)

środa, 17 kwietnia 2013

Pad Thai czyli klasyka kuchni tajskiej

Jeśli kiedykolwiek uda mi się wylądować w Tajlandii, jednego mogę być pewna - połowę wakacji spędzę w tamtejszych jadłodajniach. Wrócę prawdopodobnie piętnaście kilo cięższa i z przeprażeniem spojrzę na stan swojego konta, ale jestem pewna - warto! Uwielbiam tajskie smaki i bardzo chciałabym zweryfikować na ile wiernie odtwarzam je w swojej kuchni. Dziś zapraszam na Pad Thai - klasyczne danie kuchni tajskiej, pyszne, aromatyczne, sycące. Nie jest to może danie, które wykonuje się z zamkniętymi oczami w pięć minut,ale zaręczam, że warto chwilę postać nad wokiem. 
 

Składniki:
opakowanie krewetek American Tiger od Pescanovy (szarych)

150 g makaronu ryżowego o szerokich paskach
3 łyżeczki świeżego imbiru
3 ząbki drobno startego czosnku
papryczka chili
nieduża czerwona papryka
szalotka

połowa średniego pora (zielona część)
2 jajka
150-200 g kiełków fasoli mung
ćwiartka niedużej kapusty pekińskiej
olej z orzeszków ziemnych lub po prostu roślinny
garść posiekanej mięty
limonka
sól
orzeszki ziemne niesolone (dwie garście)

na sos:
2 łyżki octu ryżowego

4 łyżki sosu rybnego
2 łyżki soku z limonki

2 kopiaste łyżki miodu
2 szczypty suszonego chili




Do małego garnuszka wkładamy wszystkie składniki sosu, zagotowujemy na niewielkim ogniu, a następnie odstawiamy. Przygotowujemy też makaron - zazwyczaj trzeba go zalać wrzątkiem i poczekać minutę lub dwie, ale warto spojrzeć na instrukcję na opakowaniu, bo szersze wstążki niekiedy potrzebują chwili gotowania. Gdy makaron jest gotowy, odcedzamy i odstawiamy na bok. Teraz bierzemy się za warzywa - szalotkę kroimy w kostkę, por w cienkie półksiężyce, paprykę w grubszą kostkę, kapustę pekińską w cienkie paski. Odcedzamy kiełki. Siekamy miętę, a na drugiej desce - orzeszki. Orzeszki delikatnie prażymy na małej patelence. To wszystko ma czekać na swoją kolej w kulinarnym misterium ;).
W woku rozgrzewamy olej. Imbir, czosnek i papryczkę chili siekamy bardzo drobno, a następnie wrzucamy na patelnię. Podsmażamy przez kilkanaście sekund mieszając od czasu do czasu, dodajemy czerwoną paprykę, cebulę i por, lekko solimy. Podsmażamy warzywa przez około dwie minuty - mają być lekko chrupkie, nie uduszone na miękko. Dodajemy jajka, a następnie również krewetki. Smażymy aż krewetki staną się różowe. Dodajemy kiełki oraz kapustę pekińską i cały czas niestrudzenie mieszamy. Po kolejnych 2-3 minutach (kapusta ma lekko zmięknąć)dorzucamy makaron ryżowy oraz sos. Podgrzewamy razem przez kilkanaście sekund. Na koniec sypiemy miętę, skrapiamy sokiem z limonki i posypujemy uprażonymi orzeszkami.
Tajskie niebo w gębie, przysięgam! :)

sobota, 6 kwietnia 2013

Sałatka z ananasem, krewetkami i chili

W piątek często staram się załatwić jak najwięcej, by w weekend wejść z poczuciem, że nic już nie muszę i mogę się oddać prawdziwemu odpoczynkowi. Dlatego też w piątki bywam w domu później niż zwykle. A skoro późno - wiadomo, nie zaliczę już pełnowartościowego, kalorycznego obiadu, mogę jedynie wrzucić na ruszt coś lekkiego, coś co nie sprawi, że rano waga wskaże dwa kilo więcej. Sałatki z owocami morza to doskonałe wyjście w takiej sytuacji - sycące, zdrowe, nieobciążające żołądka i sumienia :).



Składniki:
- opakowanie krewetek American Tiger od Pescanovy
- puszka ananasa, lub lepiej - cały świeży ananas
- nieduże opakowanie pomidorków koktajlowych (250g)
- 2 ząbki czosnku
- pół czerwonej papryczki chili
- oliwa z oliwek
- mała czerwona cebula
- pół główki sałaty - może być rzymska, lodowa, masłowa
- sok z połówki cytryny/limonki





Sałatę płuczemy i osuszamy, pomidory dokładnie myjemy. Jeśli dysponujemy świeżym ananasem, obieramy go, jeśli nie - otwieramy puszkę i odlewamy syrop, w którym zanurzone są ananasowe krążki.
Sałatę rwiemy na mniejsze kawałki, cebulę kroimy na piórka, ananas dowolnie. Pomidorki pozostawiamy w jednym kawałku :).
Rozgrzewamy oliwę. Siekamy drobniutko czosnek i chili. Rozmrożone, opłukane krewetki, wrzucamy na patelnię wraz z czosnkiem i chili. Podsmażamy 2-3 minuty, aż krewetki staną się różowe.
Warzywno-owocową sałatę polewamy odrobiną oliwy i sokiem cytrusowym, a następnie wrzucamy nań usmażone krewetki. Mieszamy delikatnie - drobiny czosnku i chili oraz oliwa z cytryną/limonką stworzą pyszny dressing.

Udanego weekendu! :)

czwartek, 7 marca 2013

Tajska sałatka z krewetkami i makaronem ryżowym

Inspiracja przyszła stąd. Zapewne nieraz zaglądaliście na ten przepięknie sfotografowany blog w poszukiwaniu weny twórczej. Ja również czerpię zeń garściami. Poszukiwałam czegoś szybkiego, sycącego i smakowo nowego. O ile kuchnia tajska sama w sobie nie jest dla czymś nowym, o tyle ta sałatka - z orzeszkami ziemnymi, świeżym imbirem i miętą - owszem. 



Składniki:
- opakowanie krewetek Black Tiger od Pescanovy
- małe opakowanie makaronu ryżowego lub sojowego (100g)
- opakowanie pomidorków koktajlowych
- 1 długi ogórek lub 2 krótkie krajowe
- pęczek szczypiorku
- kawałek świeżego imbiru
- garść listków mięty
- 1 płaska łyżka świeżo startego imbiru

- 1/2 szklanki octu ryżowego
- łyżka brązowego cukru
- 1/2 łyżki sosu sojowego
- sok z połowy limonki
- 1/2 papryczki chili czerwonej
- pól puszki orzeszków ziemnych niesolonych


Krewetki rozmrażamy, płuczemy, osuszamy. Makaron przygotowujemy wedle wskazówek na opakowaniu - zwykle należy zanurzyć na minutę we wrzątku pod przykryciem. Studzimy.
Pomidorki, ogórki i szczypior myjemy. Ogórki obieramy cieniutko ze skórki. Pomidorki kroimy na połówki, ogórki kroimy w cienkie plastry, szczypior siekamy drobno, liście mięty podobnie.
Siekamy orzeszki. Sos sporządzamy następująco do małego garnuszka wkładamy starty na drobnym oczku imbir, ocet ryżowy, cukier, posiekane chili, mieszamy i gotujemy przez ok. minutę. Dorzucamy krewetki, gotujemy kolejne 2-3 minuty aż staną się różowe.
Na koniec, gdy już wystudzimy całość dodajemy sok z limonki i sos sojowy.
Mieszamy odcedzony makaron z warzywami, krewetkami unurzanymi w sosie i orzeszkami. Dekorujemy zieleniną i ćwiartkami limonki.


wtorek, 18 grudnia 2012

Gamberi e borlotti czyli o Włoszech z uporem mianiaka

Tej potrawy nie jadłam nigdy w oryginale, ale od czego są kulinarne kanały w telewizji i odpowiednia literatura! Ostatnio zobaczyłam fasolę z krewetkami w pewnym programie kulinarnym, lecz byłam zbyt zajęta, by zanotować przepis (telewizor produkował się w tle, a ja dawałam upust zawodowej wenie, klikając w klawiaturę komputera). Brzmiało to naprawdę nieźle i bardzo mnie zaintrygowało. Jakaż była moja radość, gdy odnalazłam ów przepis w książce, którą kiedyś otrzymałam w prezencie - Made in Italy: Food & Stories, autorstwa Giorgia Locatelli! Natychmiast zabrałam się do dzieła. Efekt przerósł oczekiwania - potrawa jest WYŚMIENITA!


Składniki (odrobinę przeze mnie zmodyfikowane):
- opakowanie krewetek tygrysich od Pescanovy
- puszka białej fasoli w zalewie
- puszka pokrojonych pomidorów bez skórki
- lampka białego wina
- 2-3 ząbki czosnku
- pół malutkiej papryczki chili (czerwonej)
- 2-3 łyżki oliwy z oliwek
- pół pęczka natki pietruszki


opcjonalnie:
- świeże pieczywo do podania



Krewetki rozmrażamy, płuczemy, osuszamy. Oprószamy solą i pieprzem. Większość oliwy rozgrzewamy na patelni. Siekamy dwa z trzech ząbków czosnku, papryczkę chili, wrzucamy na gorącą oliwę. Następnie dorzucamy krewetki. Smażymy 2 minuty, aż zrobią się różowe. Wtedy zalewamy winem, chwilę dusimy i odstawiamy z ognia.
W rondlu obok dusimy pomidory wraz z fasolą, większością natki pietruszki, część fasoli możemy rozgnieść widelcem - sprawi, że konsystencja dania będzie odpowiednia. Pieprzymy i solimy delikatnie.
Po kilku minutach duszenia danie jest gotowe. Podajemy je następująco - gęstą pomidorowo-fasolową masę kładziemy na spód głębokiego talerza, na tym układamy krewetki, skrapiamy całość oliwą i oprószamy bardzo drobno posiekanym ząbkiem świeżego czosnku oraz nacią pietruszki.
Niebo w gębie, przysięgam!

wtorek, 11 grudnia 2012

Na przekór zimie - sałatka owocowa z krewetkami

...I stała się zima! A wraz z nią na stół zawitały dania mięsne, tłuczone ziemniaki (koniecznie z dużą ilością masła), zasmażana kapusta. Bardzo lubię polską kuchnię, szczególnie gdy za oknem hula śnieżna zawierucha, taka kuchnia jest bardzo krzepiąca i zapewnia odpowiednią podbudowę kaloryczną. Ale... ileż można? :)
Wczoraj, po wielu dniach przyciężkawych doznań kulinarnych, powiedziałam: dość. I przyrządziłam znakomitą sałatkę z owoców i krewetek tygrysich. Chili paliło w podniebienie, owoce orzeźwiały, a cudowne, delikatne mięso krewetek, sprawiło, że poczuliśmy się najedzeni pomimo braku klusek śląskich ;))


Składniki:
- 2 opakowania krewetek tygrysich od Pescanovy
- 1 owoc pomelo
- 2 dojrzałe mango
- 1 duża żółta papryka
- 1 średnia marchewka
- 1 czerwona papryczka chili
- 3 ząbki czosnku
- olej sezamowy
- sok z jednej limonki
- świeża kolendra do posypania



Krewetki rozmrażamy, płuczemy i osuszamy. Na patelni rozgrzewamy olej. Marchew kroimy w słupki, paprykę w kostkę. Siekamy drobno czosnek i papryczkę chili, pozbywając się uprzednio pestek. Podsmażamy czosnek i chili, a za chwilę dorzucamy marchewkę i paprykę - warzywa mają być ledwo zblanszowane, niekoniecznie uduszone do miękkości. Wrzucamy również krewetki i podsmażamy kilka minut, aż wszystkie staną się różowe.
W międzyczasie kroimy w kostkę owoc pomelo oraz oba mango i wrzucamy do dużej misy sałatkowej. Siekamy też drobniutko kolendrę.
Po zdjęciu z patelni krewetek i warzyw, dorzucamy je do owoców i mieszamy niedbale. Całość skrapiamy obficie sokiem z limonki i delikatnie oprószamy listeczkami kolendry.

piątek, 16 listopada 2012

Japońska sałatka z krewetkami tygrysimi

Otrzymałam telefon a wraz z nim informację: kochanie, nie rób dziś obiadu, jadłem obfity lunch z szefem. To dobra wiadomość, zabiera mi z barek kilka obowiązków: nie muszę myśleć co by tu dziś zrobić, nie muszę, gdy już wymyślę, lecieć po zakupy, a następnie stać nad kuchenką i mieszać w garnku, względnie - doglądać zawartości piekarnika. Ale za dobrze znam mężczyznę, który zadzwonił, zarzekając się, że na dziś starczy mu kulinarnych uniesień. Wiem, że ledwie przekroczy próg domu, zacznie węszyć w lodówce, twierdząc jednocześnie, że "tylko patrzy". Myślę, że sałatka będzie w sam raz - lekka, lecz dzięki zawartości krewetek sycąca, kolorowa, niesamowicie pyszna...


Składniki:
- opakowanie krewetek American Tiger od Pescanovy
- pół główki sałaty lodowej
- duża marchewka
- jeden długi ogórek
- jedno dojrzałe awokado
- 2 ząbki czosnku
- pęczek szczypiorku
- kilka łyżek śmietanki kremówki 
- tyle samo sosu sojowego
- olej o neutralnym smaku


Śmietankę i sos sojowy lejemy na samo dno talerza, w którym sałatka będzie podawana. Myjemy warzywa, obieramy, sałatę drzemy na drobniejsze listeczki, ogórek i marchew kroimy w cieniutkie, długie słupki. Szczypior siekamy drobno, awokado kroimy na półplasterki wzdłuż jego długości. Układamy sałatę, słupki marchewkowe i ogórkowe, sypiemy szczypior. Mieszamy delikatnie ręką, tak by sos z dna lekko oplótł warzywa. Na to układamy kawałki awokado. Na patelni rozgrzewamy olej. Siekamy drobno czosnek i wrzucamy na patelnię. Następnie wrzucamy rozmrożone krewetki Black Tiger. Po kilku minutach, są gotowe, by zwieńczyć nimi sałatkę. Pychota!