wtorek, 8 października 2013
Wspomnienie Grecji
Składniki:
- opakowanie surowych krewetek mrożonych American Tiger od Pescanovy
- duży dojrzały bakłażan
- oliwa z oliwek
- gęsty jogurt grecki
- 2-3 ogórki gruntowe
- czerwona cebula
- pomidor malinowy
- 2 ząbki czosnku
- garść posiekanego koperku
- garść posiekanej mięty (opcjonalnie)
- 2 pity (w moim przypadku - ciabatty)
- sól morska, pieprz czarny
Bakłażany myjemy i kroimy na półcentymetrowe plastry. Skrapiamy oliwą. Rozkładamy na papierze do pieczenia i wkładamy do rozgrzanego piekarnika (180) na 10 minut.
Na patelni rozgrzewamy oliwę. Siekamy ząbek czosnku i wrzucamy na oliwę razem z rozmrożonymi krewetkami. Delikatnie solimy.
Kroimy - pomidor w plastry, ogórek w kostkę, cebulę w piórka, koper siekamy drobno. Siekamy też drugi ząbek czosnku.
Jogurt grecki przekładamy do miseczki, łączymy z czosnkiem, ogórkiem i koprem. Solimy i pieprzymy, mieszamy.
Pieczywo podgrzewamy i lekko opiekamy (np w sandwicherze), rozkrawamy na pół. Do środka wkładamy upieczone plastry bakłażana, plastry pomidora, cebulę. Obficie smarujemy tzatzikami. Na koniec kładziemy pozbawione pancerza i ogonka krewetki.
Pyszna grecka kanapka z krewetkami. Gorąco polecam! :)
wtorek, 17 stycznia 2012
Krewetki w najlepszej z odsłon
Owoce morza, które w końcu wjechały na stół, zaskoczyły nas minimalizmem środków. Były posolone i delikatnie czosnkowe. I tyle. Żadnych nadzwyczajnych przypraw, ziół czy jarzyn. Do tego świeżutkie pieczywo, ćwiartki limonek i oliwa na wypadek, gdyby było nam jej za mało. Były to najlepsze ośmiornice, krewetki i małże, jakie dane mi było kiedykolwiek zjeść. Ich sekret tkwił na pewno w niezwykłej świeżości – zostały połowione trochę przed tym, jak je pochłonęliśmy. Ale myślę też, że często kluczem do kulinarnego sukcesu jest uniwersalna zasada – less is more. Im mniej, tym lepiej.
Swoje krewetki postanowiłam urozmaicić jedynie posiekaną na świeżo natką pietruchy, bo uwielbiam jej smak w połączeniu z subtelnym aromatem podsmażonej krewetki.Składniki na 2 osoby:
- 3 ząbki czosnku
- nieco oliwy z oliwek
- kilka gałązek naci pietruszki
- szczypta soli
- świeża bagietka pszenna
Teraz siekamy drobno natkę. Bezpośrednio przed wyłączeniem ognia sypiemy na krewetki. Podajemy ze świeżym pieczywem i lampką schłodzonego białego wina, względnie - dobrym piwem.
piątek, 13 stycznia 2012
Ośmiorniczki z wyspy Thassos
Składniki dla 4 osób:
500 g ramion ośmiornicy (rozmrożonych)
3 pomidory
2 cebule
1 cukinia
3 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
białe wino
opcjonalnie: oliwki, ostre papryczki

Przygotowanie tego dania rozpoczynamy od pokrojenia cebuli w cząstki, które wrzucamy do garnka na rozgrzaną oliwę z oliwek, na duży ogień. Nie żałujcie oliwy, cebula ma w niej swobodnie pływać. Jeśli korzystacie z płyty indukcyjnej, ustawcie najwyższy poziom. Mieszając od czasu do czasu cebulę drewnianą łyżką, zajmijcie się pozostałymi składnikami. Cukinię kroimy w talarki i gdy cebula będzie szklista, dorzucamy ją do garnka. Wówczas zmniejszamy ogień.
Jeśli Wasze rozmrożone ramiona ośmiornic są surowe, dodajemy je do garnka razem z cukiniami i na wolnym ogniu dusimy przez 40 minut, żeby były odpowiednio miękkie. W tym tkwi cały sukces dania. Ośmiorniczki nie mogą były gumiaste. Jeśli kupujecie ośmiorniczki uprzednio gotowane (np. Pescanova), wrzucacie je do garnka po 20 minutach i duście kolejne 20.
Na czas duszenia dolejcie do całości pół butelki białego wytrawnego wina, a pod sam koniec dodajcie pokrojone pomidory. Jeśli lubicie pikantne dania, polecam przyprawienie całości ostrą papryczką lub sosem piri-piri (ewentualnie tabasco).
Czosnek, który podkreśla smak tej potrawy i jest jej niezbędnym elementem, siekamy (nie wyciskamy!) i dodajemy przed podaniem. Mieszamy i serwujemy w głębokich talerzach. Jeśli lubicie oliwki, możecie udekorować nimi całość.
Danie, jak na Grecję przystało, najlepiej smakuje z ciepłą czosnkową bagietką. Moczenie jej w sosie to przyjemność, której trudno sobie odmówić. Dlatego jedząc greckie dania zapominamy na chwilę o savoir vivre! Kali orexi, czyli smacznego!
