Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe jedzenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 czerwca 2012

Alfa i omega w prawidłowym odżywianiu


Co jakiś czas media informują nas, że dietetycy i specjaliści od żywienia biją na alarm. Jemy nisko zbilansowane posiłki, nasza dieta jest uboga, potrzebujemy pełnowartościowych dań i kwasów omega 3, albo 6. Ciekawe ilu z was zadało sobie pytanie, o co chodzi z tymi kwasami? Jakie omega? Zapewne wielokrotnie słyszeliście, że podstawą umiarkowanej i urozmaiconej diety jest ograniczenie spożywania nasyconych kwasów tłuszczowych
i cholesterolu. Inaczej sprawa się ma z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, które są bardzo korzystne dla naszego zdrowia. I tutaj wracamy do magicznej omegi.
Zgodnie z tym, co wyczytałam w mądrych książkach, w grupie kwasów nienasyconych (a nawet WIELOnienasyconych!) wyróżnia się dwie bardzo ważne podgrupy, czyli kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. Te pierwsze znajdują się w rybach, skorupiakach, orzechach włoskich, czy migdałach, jak również w niektórych olejach roślinnych, na przykład w oleju arachidowym, lnianym i rzepakowym. Te drugie znajdują swoje źródło w pozostałych olejach roślinnych. I na pewno większość z was przyzna, zgodnie z ubolewaniem ekspertów, że produkty te nie pojawiają się na waszych stołach zbyt często. Odwrotnie sprawy wyglądają, gdy wspomnimy o niekorzystnych, nasyconych kwasach tłuszczowych. Tłuste mięso, pełnotłuste produkty mleczne… Mówi wam to coś?
A teraz konkrety, dla wszystkich tych, którzy mają ambicję, aby stać się alfą i omegą w prawidłowym odżywianiu. Dieta bogata w nienasycone kwasy tłuszczowe, czyli w oleje roślinne i ryby, obniża stężenie cholesterolu we krwi i obniża poziom złego cholesterolu w naszym organizmie. Oznacza to, że korzystnie wpływa na nasz układ krążenia i serce. Dodatkowo, kwasom omega-3 przypisuje się pozytywny wpływ na stan układu nerwowego, szczególnie mózgu i narządu wzroku. Ponadto, różnorodne badania wykazują, że składniki tłuszczu rybiego wzmacniają układ immunologiczny, łagodzą objawy reumatyzmu, astmy, chronią przed niektórymi chorobami nerek a podobno zmniejszają także ryzyko zachorowania na raka. Na tym nie koniec, ponieważ wpływają korzystnie na nasze samopoczucie oraz obniżają podatność na depresję. Czy potrzeba więcej argumentów dla wprowadzenia źródeł tych dobroczynnych kwasów do naszego codziennego menu? Jeśli tak, przypominam, że ryby są niskokaloryczne i dzięki temu sprzyjają osobom, które dbają o sylwetkę.
Przyłączam się więc do grona tych, którzy wypominają większości Polaków niezdrową dietę i zachęcam do wzbogacenia jej o czynnik omega. Wystarczy dwa razy w tygodniu zaglądać na mój blog i w tych dniach wzbogacać swoje kulinarne umiejętności o proponowane przeze mnie przepisy. Zapewniam, że z powodzeniem zastąpią wasze ulubione dania i przyniosą wiele korzyści dla zdrowia, zarówno własnego, jak i waszych bliskich.

piątek, 27 kwietnia 2012

Orientalne danie z makaronem


Wraz z nadejściem cieplejszej pory roku, lubię wprowadzać do codziennego menu coraz więcej orientalnych smaków. Częściej też wybieram dania, które są szybkie w przygotowaniu. Najlepiej więc, jeśli nie wymagają użycia sterty garnków. Wszystko po to, by nie tracić żadnej chwili z pięknych, słonecznych dni, na które czekałam z utęsknieniem przez całą zimę. I pomimo tego, że uwielbiam gotować, zdecydowanie bardziej wolę celebrować nadejście wiosny gdzie indziej, niż w kuchni. Znajomi żartują czasem, że jestem jak zioła w moim mini ogródku (na parapecie) – odradzam się sezonowo.
Zatem do dzieła! Dziś przepis na orientalne danie z rybą i makaronem. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego nie z ryżem, skoro jest to potrawa orientalna. Otóż, zamiast ryżu, użyjemy chińskiego makaronu. I w dodatku będziemy go smażyć.

Składniki dla 2-3 osób
150 g makaronu chińskiego
1-2 filety z miruny od Pescanovy
3 papryki: żółta, czerwona, zielona
szczypiorek
trawa cytrynowa
sos: 1 łyżka sosu rybnego lub dwie spore szczypty soli, szczypta: chili, bazylii, pieprzu kajeńskiego + puree z 2 ząbków czosnku i startego imbiru (objętościowo trochę więcej niż czosnku) + 5 łyżek oliwy z oliwek + kolendra (świeża!)
opcjonalnie: mleko kokosowe



Rozmrożone i pokrojone w paski filety z miruny wrzucamy na rozgrzaną oliwę, a po 2 minutach dodajemy pokrojoną w kostkę lub paski paprykę. Smażymy razem przez 5 minut, mieszając całość, aby się nie przypalało. W tym czasie przygotowujemy chiński makaron, który zalewamy wrzątkiem, po 5 minutach odcedzamy i wrzucamy na patelnię z rybą i papryką. Całość zalewamy sosem, dodajemy pokrojony szczypiorek, odrobinę poszatkowanej kolendry i 2-3 pędy trawy cytrynowej, które przed podaniem należy usunąć. Gdy wszystkie składniki połączą się ze sobą, zmniejszamy na 2 minut ogień i opcjonalnie dodajemy 2-3 łyżki mleka kokosowego.



Smacznego i udanego długiego weekendu! :)

piątek, 20 kwietnia 2012

Zdrowa i smaczna ryba, czyli jaka?

Mówi się, że ryby nie tylko chronią przed wieloma chorobami, ale też przedłużają młodość. Coś w tym musi być, bo kuchnie, które w głównej mierze opierają się na białym mięsie, uznawane są za najzdrowsze. Według dietetyków, ryby powinny trafiać na nasze stoły przynajmniej dwa razy w tygodniu, szczególnie te morskie. Dlaczego? Ponieważ są nasycone w zdrowe i niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu kwasy tłuszczowe oraz stanowią cenne źródło witamin i składników mineralnych. Warto więc wybierać chude ryby słonowodne lub małe, słodkowodne. Jak je przyrządzać, aby zachować ich lekkostrawne właściwości?

Jednym z najzdrowszych sposób jest przygotowywanie ich na parze lub gotowanie. Wbrew pozorom, ryby przygotowywane w ten sposób są bardzo smaczne, szczególnie jeśli do gotowania użyjemy aromatycznych wywarów warzywnych, z kompozycją ulubionych ziół i dodatkiem soku z limonki. Jakie przyprawy najbardziej służą daniom rybnym? Idealnie pasuje do nich czosnek, kolendra, estragon, tymianek i rozmaryn oraz koperek i natka pietruszki. Dania z rybami gotowanymi najlepiej jest podawać w duecie z gorącymi lub zimnymi sosami. Sprawdzonym sposobem na przyrządzenie pysznego i zdrowego dania rybnego, jest duszenie. Oczywiście w towarzystwie warzyw, które podczas wspólnego dochodzenia na delikatnym ogniu, nadają rybie wyjątkowego smaku. Osoby, które dbają o linię i unikają ryb smażonych lub panierowanych w głębokim tłuszczu, mogą zdecydować się na pieczenie ryby w całości lub grillowanie. Ważne, aby użyć do tego folii aluminiowej, aby ryba nie stała się sucha. W tym wypadku idealnie sprawdzą się dodatki w postaci papryki lub pieczarek.

Niezależnie od tego, jaką metodą przyrządzimy rybę, można ją podawać na ciepło, ale warto pamiętać, że równie znakomicie smakuje na zimno. W tym drugim wypadku, warto serwować ją z dipem– na przykład kaparowym lub musztardowym. Zanim zdecydujemy się na nieco szersze wprowadzenie ryb do swojego jadłospisu, należy zapamiętać, że ten cenny składnik diety jest produktem nietrwałym. Jeśli wybierzemy więc ryby świeże, najlepiej spożyć je w dniu zakupu, lub przechowywać w lodówce nie dłużej niż przez 24 godziny. Wybierając ryby mrożone, zawsze należy pakować je w torbę termiczną, ponieważ ulegają szybkiemu rozmrożeniu, a ponowne zamrażanie grozi niebezpiecznym zatruciem pokarmowym.

_______________
photos from: we heart it, deepseawaters.com

piątek, 13 kwietnia 2012

Przystawka z łososia i surimi

Tatar z łososia to idealny pomysł na szybką i wykwintną przystawkę. Można go zrobić z łososia surowego lub wędzonego. Ważne, żeby ryba była świeża. W tym celu warto dowiedzieć się w lokalnym sklepie lub markecie, w jakich dniach są dostawy. Zazwyczaj jest to środek tygodnia.
Aby tatar był smaczny, ryba musi zostać posiekana, nigdy zmielona. Mięso w zetknięciu z metalem maszynki zmienia zarówno smak, jak i zapach na nieprzyjemny. Najprostszym sposobem na podanie łososia w formie pysznej przystawki, jest połączenie delikatnego mięsa ryby z poszatkowaną cebulką, sokiem z cytryny, odrobiną oliwy z oliwek oraz solą i pieprzem (wedle uznania). Koneserzy bardziej aromatycznych smaków mogą dodać drobno pokrojone kapary lub korniszony.


Dobrym pomysłem jest też urozmaicenie tatara o pasujące dodatki, na przykład paski surimi i szczypiorek
.


Składniki tatara ze zdjęcia:
30 -40 dag łososia bez skóry (porcja na 2 osoby)
1 cebula
oliwa z oliwek
sól, pieprz, odrobina chilli

na wierzch:
szczypiorek
3-4 paluszki surimi Pescanova

Przystawkę podajemy z ciepłą bułką typu ciabatta. Palce lizać!

czwartek, 5 kwietnia 2012

Owoce morza w walce o piękną sylwetkę

Wiosna nastraja nas dwojako - z jednej strony jesteśmy zachwyceni dłuższym dniem, większą ilością promieni słonecznych, których tak bardzo spragniony jest nasz organizm, cieszy nas fakt, że wyjście na spacer nie oznacza nakładania na siebie piętnastu warstw, że jest cieplej, jaśniej, lżej... Z drugiej jednak strony wszystkie te warstwy - koszule, swetry, szale skutecznie odgradzały nas od refleksji na temat naszego ciała. Teraz, pozbywając się ich, z konsternacją stwierdzamy, że zimowy czas odcisnął swe piętno na naszej sylwetce i nie jest to piętno pozytywne.

Jak bardzo nie dbalibyśmy o dietę - trudno nie nabyć kilku nadprogramowych kilogramów w okresie zimowym, albowiem zapotrzebowanie na kalorie jest wtedy niewspółmiernie większe niż latem. Ochota na jedzenie jednak nie zawsze idzie w parze z realnymi potrzebami naszego organizmu i tak wiosną zastajemy się nieco większymi.
Cóż, ja również mam ten problem.
Jestem jednak zdecydowaną przeciwniczką wszelkich głodówek oraz źle zbilansowanych diet (których nie brakuje pośród tych, które mają nas szybko - lecz czy skutecznie? - odchudzić).
Dlaczego to nie działa?
Bo zdrowe i efektywne odchudzanie musi potrwać. A nikt z nas nie ma na tyle żelaznej woli, by zdzierżyć restrykcyjny post miesiącami. Nie wspominając już o tym, jak bardzo negatywnie mogą się takie eksperymenty odbić na naszym zdrowiu.

Co to znaczy - dobrze zbilansowana dieta, która ma za zadanie pozbawić nas niechcianych kilogramów? To taka dieta, w której znajdą się wszelkie niezbędne naszemu organizmowi składniki odżywcze, lecz jednocześnie bazująca na daniach niskokalorycznych - nieobfitych w tłuszcze, cukier i węglowodany. Rozejrzyjmy się i zastanówmy - które ze znanych nam narodowości cechuje ładna, szczupła sylwetka, dowiedzmy się jak najwięcej o ich kuchni i nawykach żywieniowych, a następnie - czerpmy z tej wiedzy garściami!

Czy wiecie, że Francuzki to jedne ze szczuplejszych w Europie kobiet? Jak to możliwe, skoro to nigdzie indziej, jak we Francji pochłania się tłuste croissanty, sery pleśniowe i białe pszenne bagietki? To wszystko prawda, jednak trzeba też nam wiedzieć, że francuskie nawyki żywieniowe przeciwdziałają nabywaniu otyłości przez częste zasiadanie do stołu. Francuzi jedzą niewielkie porcje do pięciu razy dziennie. Poza tym ich dieta to nie tylko kaloryczne bomby wymienione wyżej - francuska kuchnia bogata jest w owoce, warzywa i wreszcie - ryby oraz owoce morza!
Jedna jaskółka wiosny nie czyni - możecie powiedzieć, pójdźmy zatem dalej. Czyż mieszkanki basenu Morza Śródziemnego nie zachwycają nienagannymi figurami?
Menu diety śródziemnomorskiej jest bogate w produkty, poprawiające odporność organizmu, a także pozwalające trwale schudnąć. Dzięki lekkim posiłkom warzywnym, owocowym oraz bazującym na dobrach wyłowionych z morza młode Greczynki, Włoszki czy Hiszpanki utrzymują szczupłą sylwetkę. Owoce morza i ryby morskie ułatwiają spalanie kalorii, a dodatkowo wszystkie posiłki doprawiane są świeżymi ziołami i czosnkiem, co reguluje i przyśpiesza metabolizm.
Kolejną nacją, która zachwyca szczupłym ciałem, są Ska
ndynawowie. To nie przypadek, że ich dieta również bazuje na rybach i owocach morza
Tajemnica nienagannej sylwetki mieszkanek krainy wikingów tkwi w stymulowaniu metabolizmu. W ich diecie znajduje się dużo cennych kwasów tłuszczowych omega, które natychmiast pobudzają przemianę materii.
Podobnie rzecz się miewa w przypadku pań z Dalekiego Wschodu.
Ich codzienne menu działa jak kuracja oczyszczająca. Sekret diety azjatyckiej kryje się w ryżu, warzywach, przetworach sojowych oraz - co już nas wcale nie dziwi - rybach. Produkty te dodając energii oraz wzmacniając mięśnie, jednocześnie ułatwiają usuwanie toksyn z przewodu pokarmowego, co oczywiście naturalnie wspomaga utrzymanie pożądanej wagi.
Gdybym miała obrać jedną dietę, bazującą na kulinariach danej nacji, myślę, że byłyby to klimaty właśnie azjatyckie. Nie wiem, jak Wy, ale ja dziś zaczynam. Może nie od sushi, bo dziś nie bardzo mam czas na klecenie uroczych japońskich roladek, ale na dobry początek może jakąś aromatyczną potrawkę z woka? :)

piątek, 17 lutego 2012

Miruna w towarzystwie kokosa

Jeśli do tej pory nie byliście fanami potraw rybnych, jestem przekonana, że po wypróbowaniu poniższego przepisu zmienicie zdanie. Ryby są znane ze swojej wysokiej wartości odżywczej i korzystnego wpływu na organizm. Znajdziemy w nich pełnowartościowe białko, nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę D i wiele korzystnych dla naszego zdrowia składników mineralnych, jak jod, selen, fluor, magnez, czy wapń. Zachęcam Was do wypróbowania bardzo aromatycznego i szybkiego w przygotowaniu dania z filetów miruny, która należy do tej samej grupy ryb, co dorsz, mintaj, czy flądra. Co prawda ryby chude mają niską zawartość dobroczynnych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, jednak nadal są bogate w wartościowe składniki odżywcze. Jeśli do tej pory uważaliście, że niskokaloryczne ryby są suche i bez dużej ilości masła nie da się ich zjeść, będziecie mile zaskoczeni efektem połączenia delikatnych kawałków białego mięsa z sosem na bazie mleka kokosowego.

Składniki:
1 opakowanie mrożonych filetów z miruny od Pescanovy
2 średnie cebule
3 papryki
1 średnia cukinia (lub 2 małe)
1 limonka
1 puszka mleka kokosowego
masło
olej słonecznikowy
mąka
przyprawy: sól, chilli, pieprz kajeński, curry, pasta curry, sos rybny

Wszystkie warzywa kroimy w kostkę, jednak w pierwszej kolejności szklimy cebulę na maśle, a dopiero potem dodajemy: paprykę i po minucie cukinię. Warzywa puszczą sok, jednak pomimo tego trzeba delikatnie je mieszać, aby nie przywierały do patelni. Dodajemy łyżkę sosu rybnego, zamiast soli. Gdy kolorowa mieszanka osiągnie preferowaną przez nas miękkość, zalewamy ją mlekiem kokosowym. Zmniejszamy ogień i gdy całość nabierze jednolitej konsystencji, przyprawiamy sokiem wyciśniętym z limonki i łyżeczką pasty curry. Dusimy 3 minuty.


Rozmrożone filety z miruny kroimy w paski, ręcznikiem kuchennym odsączamy wodę i przyprawiamy: solą, pieprzem kajeńskim, chilli i odrobiną curry. Kawałki przyprawionej ryby obtaczamy w mące i wrzucamy na rozgrzany olej słonecznikowy, po czym opiekamy z obu stron.
Po usmażeniu ryb (zajmuję to tylko chwilę), układamy kawałeczki na talerzu, po czym polewamy sosem z mleka kokosowego i warzyw.



wtorek, 7 lutego 2012

Pomidorowa toskańska z kalmarami

Co robimy, by przywrócić zmarznięte ciało do odpowiedniego stanu? Pijemy gorące napoje - herbatę, gorącą czekoladę, grzane wino. Ciepły płyn momentalnie czyni swą powinność. Jednak po powrocie z pracy bywamy przede wszystkim głodni, więc przyrządzanie gorących napojów odpada, bo zwyczajnie naszą pierwszą potrzebą jest zjedzenie czegoś. Zupa łączy te dwie potrzeby - rozgrzania się i zjedzenia czegoś, co nas nasyci. Jest pożywna, zdrowa i krzepiąca, a co szczególnie istotne teraz, gdy temperatury za oknem sięgają wielu kresek poniżej zera, bardzo rozgrzewające.
Polska kuchnia stoi zupami i dlatego mam do zup szczególny stosunek. Jednak ta, którą dziś zaprezentuję niewiele ma wspólnego z rodzimymi przepisami.
To nie pomidorowa z ryżem i kleksem kwaśnej śmietany - to istny krem z pomidorów, gęsty i esencjonalny, ostry i aromatyczny. Doskonale komponuje się z usmażonymi w głębokim oleju kalmarami w cieście, podanymi w formie grzanek.


Składniki na dwie solidne porcje:
- torba kalmarowych krążków od Pescanovy
- pół butelki oleju rzepakowego
na zupę:
- 2 puszki pomidorów bez skórki
- kilka pomidorów suszonych z oleju
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- garść listków świeżej bazylii
- 3 ząbki czosnku
- mała cebula
- szczypta soli
- świeżo zmielony pieprz

To niezwykle proste danie, w sam raz do przygotowania na szybko po dniu przepełnionym rozmaitymi obowiązkami. Potrzebujemy głębokiej patelni (lub frytownicy) oraz średniej wielkości garnka. W garnku łączymy wszystkie powyżej wymienione składniki i blendujemy na jednolitą masę. Pozostawiamy po listku bazylii do zwieńczenia kompozycji ;).
W patelni rozgrzewamy około 1.5cm warstwę oleju, a gdy upewnimy się, że jest dostatecznie gorący - wrzucamy zamrożone krążki kalmarów. Smażymy 2-3 minuty. Gotowe układamy na warstwie ręcznika papierowego, tak, by wchłonął nadmiar tłuszczu. Delikatnie solimy.
Zupie wystarczy dosłownie kilka minut. Dobrze zacząć od niej i pozostawić na niewielkim ogniu a równolegle smażyć kalmary. To bardzo udany duet - zupa wspaniale stawia na nogi po dniu pełnym pracy i skutecznie rozgrzewa, gdy droga do domu sprawi, że odmarzną nam kończyny. Zwykle podawałam ów krem z pomidorów w towarzystwie grzanek usmażonych na oliwie, jednak z kalmarami to zupełnie inna jakość. Polecam z całego serca! :)


piątek, 3 lutego 2012

Krewetki - małe, a wiele mogą!

Owoce morza ze względu na wyśmienity smak i wartości odżywcze coraz częściej pojawiają się na naszych stołach. Jednak z całego bogactwa frutti di mare, do najchętniej wybieranych należy zaliczyć krewetki. Te niewielkie, bladoróżowe skorupiaki, mają nie tylko smaczne mięso, ale także bardzo niską zawartość tłuszczu. Ze względu na niskokaloryczność, wyjątkowo często wybierane są przez osoby dbające o zdrowie oraz smukłą linię. Krewetki są cennym źródłem białka, a dodatkowo zawierają wiele witamin z grupy B. Na tym nie koniec! Te niepozorne skorupiaki dostarczają organizmowi selenu, jednego z głównych antyoksydantów, a dodatkowo pomagają utrzymać w odpowiednim stanie układ krążenia i zapobiegają tworzeniu się zakrzepów.

Poza bezsprzecznymi wartościami odżywczymi, krewetki dostarczają także innych powodów do tego, żeby włączyć je do swojej diety. Przede wszystkim stanowią ciekawe urozmaicenie menu, ponieważ możliwości ich przyrządzania są nieograniczone. Doskonale sprawdzają się w formie przystawek oraz jako dodatek do kanapek, sałatek, zup i dań głównych. Nadają się do duszenia, gotowania, smażenia, panierowania, zapiekania...

Powszechnym sposobem przyrządzania krewetek jest obgotowanie ich w wodzie z dodatkiem soku z cytryny, lub w towarzystwie aromatycznych ziół. Idealnie sprawdzą się: tymianek, kolendra i bazylia. Miłośnicy bardziej wyrazistego smaku uwielbiają je w wersji podsmażonej na oliwie z oliwek, z dodatkiem czosnku. Jeśli jednak wciąż poszukujecie swojego ulubionego smaku tych niezwykłych darów morza, spróbujcie mojej propozycji! Krewetki wrzucamy na rozgrzaną oliwę i dodajemy świeżo stary imbir! Podsmażamy przez chwilę na mocnym ogniu, a następnie (bez wyrzutów sumienia) objadamy się krewetkami o lekko pikantnym i bardzo wyrafinowanym smaku!

_______________________
(zdjęcia: kwestia smaku)

czwartek, 26 stycznia 2012

Sałatka z kalmarami

Zgodnie z zasadami podawania dań, w pierwszej kolejności serwujemy aperitif, przystawki, zupy oraz dania mięsne lub rybne, by następnie przejść do serów, deserów i owoców. Jeśli jednak uważacie, że sałatka nie może stanowić dania głównego, jesteście w ogromnym błędzie. Jest wiele przepisów, które obalają mit sałat, jako samej przystawki. Jeśli nie możecie przekonać się do tego pomysłu, wypróbujcie koniecznie przepis na kalmary w cieście, podane na zieleninie. Zapewniam, że jest sycąca. Tym bardziej, jeśli w roli dodatku wystąpią pieczone ziemniaczki lub samodzielnie zrobione frytki. Zapachniało uroczą nadmorską tawerną, czyż nie?:)

Składniki na 4 osoby:

ulubione rodzaje sałaty (np. strzępiasta + rukola)
1 opakowanie krążków kalmarów Pescanova
2 duże pomidory
2 cebule
oliwki zielone bez pestek
sos: po łyżeczce bazylii, tymianku, papryki, drobno posiekany ząbek czosnku, szczypta soli i białego pieprzu + 3 łyżki wody + 3 łyżki oleju + łyżeczka octu
opcjonalnie: kilka dużych ziemniaków

W pierwszej kolejności układamy kalmary na blasze i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy zgodnie z zaleceniami producenta, jednak nie dłużej niż 10 minut. Krążki nie muszą być wcześniej rozmrożone. Następnie przygotowujemy sos do sałaty. Łączymy ze sobą wszystkie składniki, dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki. Sałatkę polejmy sosem dopiero przed podaniem. Teraz kolej na przygotowanie sałaty. Myjemy ją i rwiemy sałatę, a następnie w dużej misce łączymy z rukolą (dwie-trzy garści). Dodajemy pokrojone w kostkę pomidory oraz cebulę pokrojoną w piórka. Całość posypujemy oliwkami, wedle uznania. Gdy krążki kalmarów będą zarumienione, wyciągamy je z piekarnika. Polewamy sałatkę sosem i dokładnie mieszamy. Dopiero wtedy układamy porcje zieleniny na talerzach, a na górze układamy kalmary w cieście.
Jeśli do dania chcemy podać frytki lub łódeczki ziemniaczków, najlepiej jest przygotować się do pieczenia przed włożeniem kalmarów do piekarnika. Po usmażeniu pierwszej partii przechodzimy do kalmarów. Dzięki temu ani ziemniaczki, ani kalmary nie ostygną i nie podamy domownikom chłodnego dania!