Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młode ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młode ziemniaki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2013

Ośmiornica po galicyjsku

Ośmiornica po galicyjsku czyli Pulpo a la gallega jest tradycyjnym daniem hiszpańskim, wywodzącym się z Galicji. Podawane jest głównie jako przystawka przed daniem głównym albo wręcz przekąska, stąd szalenie popularne jest w tak zwanych tapas barach, czyli barach zakąskowych. Wedle tradycji przygotowywane winno być w miedzianych garnkach, które nadają mu specyficzny smak, ja jednak takowym nie dysponuję. Poza tym jednak mam wszystko - doskonałej jakości młode ziemniaki, świeżo rozmrożoną ośmiornicę, dobrą oliwę i świeże zioła. Mam też moc aromatycznych przypraw. Zobaczymy co z tego wyjdzie... ;) Zresztą - to bardziej wariacja na temat tego dania niż ścisłe podążanie za wytycznymi przepisu. Jedno jest pewne - choć ośmiornica w towarzystwie banalnych ziemniaków może budzić zrozumiały sceptycyzm, jednak warto się go wyzbyć - potrawa jest naprawdę pyszna. 


 

Składniki:
- opakowanie ramion ośmiornicy od Pescanovy
- kilkanaście malutkich młodych ziemniaków
- kilka listków świeżego tymianku
- łodyżkę naci pietruszki
- liść laurowy
- ząbek czosnku
- łyżeczka słodkiej papryki
- łyżeczka wędzonej papryki
- sól morska
- oliwa z oliwek

- cytryna
 


Cały jest w tym daniu szkopuł, żeby dobrze (dostatecznie długo) gotować morskiego stwora, lecz to zadanie zostało mi wspaniałomyślnie podarowane przed producenta mojej ośmiornicy ;). Dlatego ośmiornicę jedynie rozmrażamy, delikatnie przepłukujemy, osuszamy a następnie marynujemy oliwą z dodatkiem posiekanego czosnku, papryk i liścia laurowego. Wrzucamy na rozgrzaną patelnię na minutę lub dwie, a następnie odstawiamy z ognia i pozwalamy trochę "odpocząć".
Choć w oryginale dania ośmiornicę podaje się z ziemniaczanymi talarkami, ja wybrałam nieco inną opcję. Kupiłam możliwie małe ziemniaczki, bo bardzo lubię, gdy nie są przekrojone na kilka kawałków, a stanowią na talerzu zgrabną całość. Ziemniaki gotujemy do miękkości, a następnie polewamy oliwą i oprószamy posiekanymi ziołami.
Na koniec łączymy oba składniki dania i podajemy z kawałkami cytryny
.

środa, 29 maja 2013

Wiosenna sałatka na ciepło

Choć młode ziemniaki są wciąż jeszcze importowane, bo wyjątkowo długa zima niestety dała się we znaki rodzimym uprawom, nie mogę sobie ich odmówić. Ugotowane w mundurkach z płatkiem osełkowego masła i świeżym koperkiem są jednym z moich ulubionych wiosennych przysmaków. Zaraz obok skąpanych w maśle zielonych szparagów! Ponieważ to aktualnie najczęściej goszczone na mym stole warzywa dwoję się i troję, by obiady nie wyglądały tak samo. Dziś serwuję sałatkę na ciepło z upieczonym czarniakiem, pyszną wiosenną dymką i oliwno-cytrynowym dressingiem.



Składniki:
- opakowanie filetów z ryb dorszowatych od Pescanovy
- kilka-kilkanaście młodych ziemniaków

- dwie wiązki zielonych szparagów
- kilka łyżek masła
- pęczek świeżej dymki
- sól morska
- świeżo zmielony pieprz
- oliwa z oliwek
- sok z jednej cytryny





Składniki dania upiekłam w piekarniku, ale można też wszystko ugotować na przykład na parze. Ja akurat skorzystałam z rozgrzanego piekarnika, w którym od dwóch godzin dochodziła wielka pieczeń :). Ziemniaki pozbawione skórki (albo niekoniecznie, ale wtedy porządnie wyszorowane) układamy w naczyniu żaroodpornym, skrapiamy oliwą, solimy. Szparagi, wymyte i pozbawione zdrewniałych końcówek, również układamy w naczyniu żaroodpornym i sowicie smarujemy miękkim masłem. Również oprószamy delikatnie solą. Rybę, rozmrożoną, opłukaną i dobrze osuszoną, solimy, pieprzymy, obkładamy płatkami masła i zawijamy szczelnie w folię aluminiową. Zaczynamy z ziemniakami. Wkładamy je na około 20 minut przed włożeniem szparagów i ryby - tym ostatnim wystarczy zaledwie 10 minut w temperaturze 200st. C.
Gdy wszystko jest upieczone (ziemniaki i szparagi warto sprawdzić wbijając w nie ostry szpikulec noża), wyciągamy z piekarnika i dajemy nieco ostygnąć. Wciąż ciepłe ziemniaki w plastry, na nich układamy szparagi, a na szparagach większe kawałki ryby. Przygotowujemy dressing. Do kilku łyżek oliwy z oliwek dodajemy sok z całej cytryny i dobrze mieszamy. Wylewamy na naszą warzywno-rybną piramidę. Wreszcie siekamy dymkę i obficie sypiemy na całość.
Smacznego!

środa, 15 maja 2013

Wiosennie i prosto

Wiosenne dobra nie przestają mnie kusić. Ostatnio odjechałam na punkcie ogórków gruntowych - rany, jakaż różnica w smaku między nimi a ich zimowymi kuzynami z importu obciągniętymi folią! Ogórki gruntowe cudownie chrupią, pięknie smakują i doskonale pachną - całą kuchnię spowija ich aromat gdy siekam lub trę. Dziś uraczyłam moją rodzinę prostym, lecz pysznym obiadem z rybą w roli głównej. Młode ziemniaki z koperkiem i mizeria z drobnolistnym szczypiorkiem dopełniły smakowitej całości.


 

Składniki:
- opakowanie miruny od Pescanovy
- kilkanaście małych młodych ziemniaczków
- pęczek koperku
- pęczek drobnolistnego szczypiorku
- kilkanaście ogórków gruntowych
- masło
- sól
- świeżo zmielony czarny pieprz
- cytryna



Rybę rozmrażamy, płuczemy, osuszamy. Solimy i pieprzymy. Młode ziemniaczki szorujemy kuchenną myjką (strona szorstka) lub szczotką, lecz nie pozbawiamy skórki. Ogórki obieramy ze skórki.
Przygotowujemy trzy naczynia - dwa muszą być żaroodporne i te właśnie smarujemy masłem. Układamy w jednym ziemniaczki, w drugim płaty ryby. Na rybie dodatkowo układamy cienkie paski masła, by nie wyschła podczas pieczenia.
Pieczemy - ziemniaki około 30-40 minut, rybę nie dłużej niż kwadrans w piekarniku rozgrzanym do 200st.C.
Podczas pieczenia możemy zająć się ogórkami - tniemy je w plastry (grubość wedle uznania), solimy i pozostawiamy na chwilę, by puściły sok. Po 10 minutach osączamy z nadmiaru wody, dodajemy śmietanę lub jogurt bałkański/grecki, posiekany szczypiorek, pieprzymy, mieszamy.
Upieczone ziemniaki i rybę oprószamy siekaną zieleniną - ziemniaki koprem, rybę koprem i szczypiorkiem. Układamy ósemki cytryny.

piątek, 27 lipca 2012

Proste jest piękne!

Gdy nastaje czas bogactwa wiosenno-letnich smaków, rzadko robię sobie przerwę od napawania się nimi. Fasolka szparagowa nie może mi się znudzić, a młode ziemniaki, delikatnie oskrobane z łupiny z kawałkiem roztapiającego się masła i świeżym koperkiem na długo detronizują kasze, ryż i makarony.
Obiad w stylu - fasolka, młode ziemniaczki i omlet to dla mnie kwintesencja wiosenno-letniej lekkości na stole, ale też - prostoty.
Dziś moja rodzina posili się takim właśnie prostym, lekkim obiadem. A póki co - sama zdegustuję bo pora iście lunchowa a mnie kiszki marsza grają! ;)


Składniki:
- opakowanie miruny od Pescanovy
- 3 duże kurze jajka
- sól, świeżo zmielony pieprz
- olej

dodatki:
- 1/2 kg młodych ziemniaków
- pęczek młodego koperku
- 2 spore garście fasolki szparagowej
- masło



Zaczynamy od tego, że skrobiemy i dokładnie myjemy ziemniaki, a następnie gotujemy w osolonej wodzie. Fasolkę pozbawiamy łykowatych, twardych końcówek, gotujemy.
Mirunę, uprzednio rozmrożoną płuczemy delikatnie i osuszamy papierowym ręcznikiem. Rozmącamy jajka. Solimy i pieprzymy jajeczną masę, zupełnie, jakbyśmy mieli usmażyć ją w formie omletu. Zanurzamy weń płaty ryby, tak by były obficie pokryte jajkiem. Smażymy w rozgrzanym oleju.
Gotową rybę w jajku możemy posypać posiekanym drobno szczypiorkiem, ziemniaczki - koniecznie koprem, a fasolkę polać roztopionym masłem.


wtorek, 15 maja 2012

Miruna z cytryną i kolendrą w towarzystwie wiosennych warzyw

Wiosenna rewolucja w mojej kuchni rozpoczęła się już około miesiąc temu. Wielkie ciemnozielone liście szpinaku, kwaskowaty szczaw, piękne i dostojne szparagi i cała masa innej zieleniny wpełzły na mój stół i nie pozwalają się zdetronizować.
To samo z owocami - choć truskawki mają wciąż horrendalne ceny, nie mogę sobie (i rodzinie) odmówić rozkoszy ich smaku. Jemy truskawki ze śmietaną, pijemy truskawkowy koktajl, pałaszujemy truskawki saute...
Ale wróćmy do warzyw. W końcu to one mają większą szansę na bezkonfliktowe zaistnienie w towarzystwie ryb i owoców morza. A co powiedzielibyście na mirunę z piekarnika w cudownym tercecie z młodymi ziemniaczkami i zielonymi szparagami?


Składniki:

- opakowanie miruny od Pescanovy
- cytryna
- kilka gałązek kolendry
- pieprz i sól
- nieco oliwy

dodatkowo:
- kilka młodych ziemniaczków
- wiązka zielonych szparagów
- ćwierć kostki masła


Mirunę obowiązkowo rozmrażamy, a rozmrożoną płuczemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Solimy i pieprzymy.
Przygotowujemy dwa naczynia żaroodporne. Oba smarujemy oliwą. W jednym układamy płaty ryby, przykrywamy je listkami kolendry oraz bardzo cienkimi plasterkami cytryny, skrapiamy sokiem z drugiej jej połówki oraz polewamy niewielką ilością oliwy.
W drugim układamy grubsze plasterki młodych ziemniaków, oraz szparagi. Młode ziemniaczki nie wymagają obierania, wystarczy dobrze je umyć, delikatna skórka dodaje im uroku i przydaje smaku. Z kolei szparagom należy się dobrze przyjrzeć - z reguły końcówki ich łodyg są mocno zdrewniałe, w związku z czym należ je usunąć - czasem jest to 1/5 szparaga, czasem nawet jego ćwierć. Dobrze też nowopowstałe końcówki obrać z wierzchniej skórki - ona również sprawia, że te wspaniałe warzywa stają się trudne po pogryzienia.

Warzywa solimy i układamy nań płatki masła. Chcemy je zapiec, lecz pod żadnym pozorem nie wysuszyć! Niech nas nie przeraża ilość tłuszczu, jaki niezbędny jest do sporządzenia potrawy - jego zdecydowana większość pozostanie na dnie naczynia i tylko od nas zależy czy zrobimy zeń użytek. ;)

Podajemy gorące, świeżo po wyjęciu z piekarnika. Wypróbujcie koniecznie!:)

piątek, 4 maja 2012

Paluszki rybne na warzywach z sosem holenderskim

Wracając do tematu dań szybkich, prostych i bardzo smacznych, dziś przepis na obiad, który znajdzie entuzjastów wśród wszystkich domowników. Zarówno tych starszych, jak i młodszych. Mowa o paluszkach rybnych, podanych na warzywach, których smak podkreśla  wyjątkowo kremowy sos. Jeśli do tej pory nie przyrządzaliście sosu holenderskiego, najwyższa pora, aby poznać jego sekret. Zapewniam, że stanie się faworytem wśród dodatków do ryb, szpinaku, czy szparagów.  

Aby sos był idealny, ważne są nie tylko proporcje, ale także uczucie, z jakim ubijamy składniki. Do jego przygotowania potrzebujemy:
4 żółtka
sok z połówki cytryny
sól, biały pieprz
pół kostki masła




Żółtka ubijamy na parze wraz z sokiem z cytryny, solą i pieprzem na puszystą pianę. Nie przerywając ubijania, powoli dodajemy rozpuszczone masło. Sos ma mieć gładką konsystencję i gęstość majonezu. Jeśli po ostygnięciu zgęstnieje, wystarczy go lekko podgrzać, aby odzyskał swoją puszystość.

Mój sos holenderski posłużył tym razem za dodatek do paluszków rybnych i warzyw, podsmażonych na niewielkiej ilości oliwy z oliwek. Na jednej patelni przygotowałam więc marchewkę, młode ziemniaczki, kalafior, zielone warzywa i paluszki rybne w panierce Pescanova. Skropiłam je odrobiną soku z cytryny, przyprószyłam ziołami prowansalskimi, szczyptą soli i pieprzem. Po delikatnym zarumienieniu składników, wyłożyłam na talerz warzywa, ułożyłam na nich paluszki rybne i polałam całość sosem.  Palce lizać!



P.S.Dobra wiadomość na drugi dzień. Sos, który zostanie niewykorzystany, sprawdzi się jako dodatek do grzanek śniadaniowych z łososiem i rukolą!