Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokuł. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 listopada 2013

Szybka sałatka z brokułem i krewetkami

Nie uwierzycie może, ale ta sałatka zajmuje podobną ilość ilość czasu, co zrobienie porządnych kanapek i opakowanie ich na wynos (pod warunkiem oczywiście, że dysponujemy ugotowanym uprzednio brokułem).
Dziś spędzam cały dzień poza domem, więc potrzebowałam czegoś pożywnego, sycącego i smacznego, by po drodze z jednego punktu do drugiego nie zahaczyć o bar szybkiej obsługi i nie skusić się na coś, co przyniesie potem falę wyrzutów sumienia. Pudełko z pyszną sałatką z brokułem, jajkiem i krewetkami to coś, co stanowi dobrą alternatywę dla junk-food  i powodzeniem zdaje egzamin podczas trudnego dnia przepełnionego masą obowiązków.



Składniki:
- opakowanie krewetek gotowanych od Pescanovy
- mały ugotowany brokuł
- 2 jajka ugotowane na półmiękko
- łyżka majonezu
- łyżka oliwy
- łyżka soku z cytryny
- ząbek czosnku
- garść solonych orzeszków ziemnych
- szczypta soli 




Ugotowany dzień wcześniej brokuł dzielimy na różyczki. Jajka gotujemy na półmiękko czyli około 5 minut. Rozmrożone krewetki, płuczemy, odsączamy i wrzucamy na 2 minuty na rozgrzane na patelni masło.
Jajka pozbawiamy skorupki, dzielimy na ćwiartki. Delikatnie łączymy z różyczkami brokuła i krewetkami. Dressing przyrządzamy następująco: majonez, oliwę i sok z cytryny łączymy energicznym mieszaniem, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek (jeśli planujecie rozmowy face to face tego dnia, ten element możecie odpuścić :)), solimy. Całość polewamy dressingiem i wieńczymy posiekanymi orzeszkami ziemnymi.
Udanego dnia!

piątek, 4 maja 2012

Paluszki rybne na warzywach z sosem holenderskim

Wracając do tematu dań szybkich, prostych i bardzo smacznych, dziś przepis na obiad, który znajdzie entuzjastów wśród wszystkich domowników. Zarówno tych starszych, jak i młodszych. Mowa o paluszkach rybnych, podanych na warzywach, których smak podkreśla  wyjątkowo kremowy sos. Jeśli do tej pory nie przyrządzaliście sosu holenderskiego, najwyższa pora, aby poznać jego sekret. Zapewniam, że stanie się faworytem wśród dodatków do ryb, szpinaku, czy szparagów.  

Aby sos był idealny, ważne są nie tylko proporcje, ale także uczucie, z jakim ubijamy składniki. Do jego przygotowania potrzebujemy:
4 żółtka
sok z połówki cytryny
sól, biały pieprz
pół kostki masła




Żółtka ubijamy na parze wraz z sokiem z cytryny, solą i pieprzem na puszystą pianę. Nie przerywając ubijania, powoli dodajemy rozpuszczone masło. Sos ma mieć gładką konsystencję i gęstość majonezu. Jeśli po ostygnięciu zgęstnieje, wystarczy go lekko podgrzać, aby odzyskał swoją puszystość.

Mój sos holenderski posłużył tym razem za dodatek do paluszków rybnych i warzyw, podsmażonych na niewielkiej ilości oliwy z oliwek. Na jednej patelni przygotowałam więc marchewkę, młode ziemniaczki, kalafior, zielone warzywa i paluszki rybne w panierce Pescanova. Skropiłam je odrobiną soku z cytryny, przyprószyłam ziołami prowansalskimi, szczyptą soli i pieprzem. Po delikatnym zarumienieniu składników, wyłożyłam na talerz warzywa, ułożyłam na nich paluszki rybne i polałam całość sosem.  Palce lizać!



P.S.Dobra wiadomość na drugi dzień. Sos, który zostanie niewykorzystany, sprawdzi się jako dodatek do grzanek śniadaniowych z łososiem i rukolą!

piątek, 6 kwietnia 2012

Zielona tarta z miruną

Wielki Piątek to dla wielu z nas czas ścisłego postu. Zgodnie z tradycją powstrzymujemy się wówczas od spożywania potraw mięsnych i tłustych. Niektóre osoby unikają także specjałów z dodatkiem masła, jajek i śmietany, a na stołach pojawiają się głównie ryby i warzywa. Z tej okazji przygotowałam danie, które w większej mierze spełnia wymogi tego wyjątkowego dnia. Jest łatwe i szybkie w wykonaniu, a swoim wyglądem i smakiem zachwyci wszystkich domowników.

Co potrzebujemy?
1 opakowanie ciasta francuskiego
1 duży filet z miruny od Pescanovy
1 opakowanie mrożonego szpinaku w liściach
pół opakowania (ok. 150 g) sera typu feta
pół cukinii
brokuł
1 średnią cebulę
2 jajka
pół szklanki śmietany 30%
czosnek, sól, pieprz

Do przygotowania zielonej tarty z miruną zabieramy się od dwóch najważniejszych składników: szpinaku i filetów. Rybę rozmrażamy w miseczce z wodą, smażąc w tym czasie szpinak na odrobinie oliwy. Gdy stanie się miękki, dodajemy sól, pieprz i cztery ząbki czosnku do smaku. Po przygotowaniu szpinaku, odstawiamy go do ostygnięcia.

Naczynie do tarty lub tortownicę smarujemy niewielką ilością oliwy i wypełniamy ciastem francuskim. Jeśli posłużymy się gotowym, będzie miało prostokątny kształt blachy. Odcinamy ok. 10 centymetrów ciasta, które posłuży nam do przykrycia ostatniej warstwy dania.

Ciasto nakłuwamy widelcem i równomierną warstwą nakładamy szpinak. Następnie przygotowujemy pozostałe składniki tarty: cukinię kroimy w kostkę lub plasterki, rozmrożony filet kroimy w paski, cebulę w piórka, brokuły dzielimy na małe różyczki. Wszystkie składniki układamy na szpinaku, pokrywając górę pokruszonym serem feta.

Aby w trakcie pieczenia nasza tarta nabrała zwartej konsystencji, zalewamy całość śmietanką, połączoną z dwoma jajkami i szczyptą soli. Tak przygotowane danie pokrywamy paseczkami ciasta francuskiego i wkładamy do piekarnika (200 st. C) na około 20-25 minut, aż wyrośnie i nabierze złotego koloru. Tartę serwujemy na ciepło lub na zimno, pokrojoną niczym tort. A gdyby nie post… z odrobiną beszamelu :).


Zdrowych, wesołych Świąt Wielkanocnych i stołów uginających się od najpyszniejszych dań! :)

wtorek, 27 marca 2012

Kolorowa sałatka z surimi

Kolory odgrywają w kuchni niebagatelną rolę - wszak jedząc nie poprzestajemy na kolekcjonowaniu doznań smakowych i węchowych, jemy również oczami. Dlatego bardzo istotne jest, jak dana potrawa zostanie podana, ale także - jak sama w sobie prezentuje się kolorystycznie.
Sałatka, którą dziś przyrządziłam na kolację łączy w sobie kilka istotnych w kulinariach zalet - jest prosta, jest smaczna i jest piękna w swej barwnej różnorodności.



Składniki dla 3-4 osób:

- opakowanie surimi od Pescanovy
- świeży brokuł
- pół puszki kukurydzy
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki majonezu
- nieco soku z cytryny
- odrobina startej skórki cytrynowej
- świeżo zmielony czarny pieprz


Surimi wyciągamy odpowiednio wcześnie z zamrażalnika, by rozmroziło się. Brokuł gotujemy w całości bardzo krótko (2-3 minuty), tak by był al dente. Nie pozbywajmy się pochopnie jego nóżki, czyli głąba. Według mnie stanowi on najsmaczniejszą część warzywa, dlatego odcinam jedynie jego końcówkę. Odsączamy kukurydzę. Przeciskamy przez praskę czosnek.

Gotowe, rozmrożone surimi rozdzielamy palcami na pasma. Wrzucamy do miski, podobnie postępujemy z brokułem - nie potrzebujemy noża, by rozdrobnić go. Mieszamy paseczki surimi, kawałki brokuła, kukurydzę oraz zmiażdżony czosnek. Dodajemy majonez, nieco soku z cytryny, ścieramy odrobinę skórki. Pieprzymy do smaku.

Podajemy ze świeżym, pszennym pieczywem.